czwartek, 28 marca 2013

"Po drugiej stronie jaźni" Wulf Dorn

"Trigger" Wulf Dorn




tłumaczenie: Wojciech Łygaś
tytuł oryginału: Trigger
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: listopad 2012
ISBN: 978-83-7508-537-2
liczba stron: 344



Kto się boi Czarnego Luda?


Bywa, że widzimy coś, czego inni nie dostrzegają. Czasem jest to jakiś drobny szczegół, zjawisko trwające ułamek sekundy, zdające się być zarezerwowane tylko dla nas, skoro nikt poza nami go nie zobaczył. A co wtedy, jeśli spotykamy w swoim życiu człowieka, który stał tuż przed nami, z którym rozmawialiśmy i którego specyficzny zapach zapadł nam w pamięć, a wszyscy wokół są pewni, że ten ktoś nigdy nie istniał? Czy to otoczenie robi z nas szaleńca, czy faktycznie popadamy w obłęd?

Przed identycznym dylematem stanęła bohaterka książki pt. „Po drugiej stronie jaźni”, autorstwa Wulfa Dorna. Dorn to ekonomista-handlowiec z wykształcenia. Od 1994 roku pracuje w jednej z klinik psychiatrycznych. Od kilku lat prowadzi też projekt badawczy (wraz z grupą międzynarodowych psychiatrów), który ma przyczynić się do poprawienia sytuacji osób mających za sobą traumatyczne przeżycia oraz pomóc im w powrocie do normalnej egzystencji.

Fakt zaangażowania się autora w pracę i rehabilitację osób borykających się z zaburzeniami i chorobami psychicznymi sprawił, że z dużą dozą ciekawości podeszłam do jego debiutu. Dorn w wieku dwudziestu pięciu lat zdecydował się podjąć pracę w trudnym i zarazem fascynującym środowisku. Zdobywał tam nowe doświadczenie, które zaczął wykorzystywać w swojej twórczości literackiej. Wiedząc o tym, ustawiłam dla niego poprzeczkę znacznie wyżej niż w przypadku innych pisarzy, sięgających po ten szczególny gatunek, jakim jest thriller psychologiczny. Czy Wulf Dorn sprostał moim oczekiwaniom? O tym za chwilę…

Ellen Roth jest bardzo cenionym psychiatrą w Leśnej Klinice. Prowadzi spokojne życie, dzieląc swój czas między pracę a swojego partnera Chrisa. Pewnego dnia ten jednak wyjeżdża i pozostawia Ellen opiekę nad pacjentem, którego opatrzył tajemniczym skrótem SIP. Chodziło o Szczególnie Interesujący Przypadek, czyli – jak się okazało – o kobietę, najprawdopodobniej po trzydziestce, bardzo zaniedbaną i dotkliwie pobitą. Jej najbardziej charakterystyczną cechą okazał się strach, wypełniający ją całą, najbardziej widoczny w pełnym lęku spojrzeniu. Takiego przerażenia Ellen nie widziała chyba jeszcze nigdy. Pacjentka mówiła, że grozi jej niebezpieczeństwo, a zapytana o jego źródło wskazywała na… Czarnego Luda, który - w domyśle - miał być katującym ją mężem.

Kto się boi Czarnego Luda?
Nikt!
A jeśli przyjdzie?
Lepiej bierz nogi za pas!
(dziecięca gra)

W kolejnym dniu pacjentka znika. Nie ma jej nigdzie, ginie także jej szpitalna kartoteka. Na domiar złego personel nie odnotował nawet chwilowej obecności pacjentki na terenie kliniki! Tylko Ellen może poświadczyć, że kobieta naprawdę tam była, i tylko ona może jej pomóc oraz prawdopodobnie uchronić od kolejnego traumatycznego przeżycia. Ale gdzie szukać, skoro ślad po pacjentce zaginął? Czy ktokolwiek uwierzy Ellen, że cała ta historia nie jest tylko jej urojeniem?

Odpowiedzi na te pytania (oraz na wiele innych) może nie są specjalnie zaskakujące. Powiedziałabym nawet, że do pewnego momentu fabuła książki jest wysoce przewidywalna. I właśnie – do pewnego momentu. Potem mamy już tylko zaskoczenie… Wulf Dorn w godny pochwały sposób wykorzystał swoje doświadczenie wyniesione z pracy z osobami po traumatycznych przejściach i umiejętnie przeniósł je na karty swojej powieści, lawirując po zakamarkach duszy naznaczonej zaburzeniami (chorobą), tworząc przy tym bardzo realistyczne postaci. Niejednokrotnie posłużył się także fachową terminologią z zakresu psychiatrii, omawiając poszczególne zaburzenia w tak jasny i klarowny sposób, że nie trzeba obawiać się, że czegoś nie zrozumiemy.

Wszystko to razem czyni „Po drugiej stronie jaźni” bardzo dobrym thrillerem psychologicznym, dobrze skonstruowanym i z odpowiednio wyważonym tempem akcji. To znakomity kąsek dla fanów gatunku. Sama nie mogę się doczekać zarówno kolejnej powieści autora, jak i ekranizacji jego debiutu, która niebawem ma powstać.


Ocena: 5/6



Recenzja bierze udział w wyzwaniu: "Pochłaniam strony, bo kocham tomy!!!!" (344 strony). 

61 komentarzy:

  1. Widzę, że Twoja opinia pokrywa się z moją :) Naprawdę genialny thriller - wciągający, tak jak to powinno być. Z niecierpliwością czekam aż Sonia Draga wyda jego kolejne dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę się doczekać! :)

      Usuń
    2. Jejku... mało tego, że Książkówka mnie zachęca to jeszcze Aithusa ;D.
      Wnioskuję, że to może być coś naprawdę dobrego skoro tyle pozytywów zbiera ta książka :).

      Pozdrawiam!
      Melon

      Usuń
    3. Jest, przekonaj się. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ależ mnie zaintrygowałaś! Kocham dobrze skonstruowane thrillery psychologiczne, a ten najwyraźniej do takich się zalicza.
    Mało jest rzeczy równie upiornych w tego typu powieściach, jak dziecięce wyliczanki :-/
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się bałam w dzieciństwie Baby Jagi, która rzekomo mieszkała w spróchniałej osice w ogrodzie moich dziadków. Teraz często to "traumatyczne" przeżycie wykorzystuję w swoich tekstach ;-) A Czarnego Luda to nie znam. :-) Niestety książka musi poczekać, bo mam mnóstwo innych lektur do przeczytania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy miał jakieś strachy w dzieciństwie. :)

      Usuń
  4. To zdecydowanie coś dla mnie. Zaraz sobie dopiszę do listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle zauważyłam, że mamy bardzo podobny gust.Praktycznie po wszystkich Twoich recenzjach dopisuję coś do listy. Czasu coraz mniej, a książek przybywa :)

      Usuń
    2. Coś o tym wiem...Stosy książek jakoś mi zmaleć nie chcą a rosną jak szalone. :)

      Usuń
  5. Bardzo mnie zaciekawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  6. Thriller psychologiczny *.*
    Znikające pacjentki... szykuje się uczta dla mózgu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką. Naprawdę. Powieść pisana jest w klimacie, który wręcz uwielbiam. Koniecznie, ale to KONIECZNIE, muszę się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo taki lubię i ta książka w pełni mnie pod tym kątem zadowoliła. ;)

      Usuń
  8. Skoro to jest debiut! Zapowiada się niezła uczta, tytuł zanotowany:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe, ciekawe... Będę się rozglądał ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ohohoho lubię psyhologiczne książki i filmy z chęcia po nia śiegnę :)
    pozdrawiam
    ag

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe, ciekawe ... Ale to mi przypomina niestety, ze dawno nie czytałam żądnego dobrego thrilleru

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie temat nie do końca nowy, jednak jeśli Ciebie coś zaskoczyło, to mnie tym bardziej :-) Tak więc chętnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematyka mnie nie zaskoczyła, ale styl powieści już tak - pozytywnie. :)

      Usuń
  13. Nie masz litości, Ewciu. Zero. Mam już tak wiele książek w planach, a Ty mi jeszcze kolejne dorzucasz. Czuję się jak ten wielbłąd na pustyni, co już ledwo zipie, albo muł, którego kręgosłup już dotyka ziemi, a wciąż na niego ładują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam wyrzutów sumienia, a wiesz dlaczego?? Bo Ty robisz mi to samo. ;) Zainspirowana Twoimi recenzjami już mam dwie książki dodatkowo na półce i oczywiście kilka kolejnych w planach. :)

      Usuń
    2. Czyli Ty to tak... z premedytacją, z żądzy zemsty! ;)

      Usuń

  14. Cóż za ciekawa recenzja:) Muszę koniecznie przeczytać tę książkę, bo tak mnie zaintrygowało to, co o niej napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  15. I tytuł i okładka intrygują ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. O wow! Zapowiada się interesująco, odrobinę strasznie. Uwielbiam to w książakach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka już za mną i bardzo mi się podobała:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa tematyka książki, z tego co piszesz warto po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że autor zna się na rzeczy :) Chętnie przeczytam tak udany debiut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zna się i to bardzo, wie o czym pisze. :)

      Usuń
  20. Mam fioła na punkcie takiej tematyki, więc chętnie przeczytam. Muszę też obejrzeć kilka filmów, poświęconych schizofrenii.

    OdpowiedzUsuń
  21. Debiut i od razu taki udany? Koniecznie muszę go poznać, tym bardziej, że jej tematyka szalenie mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czuję się bardzo, bardzo zachęcona. Szpitale psychiatryczne i wgląd w psychikę to coś co tygryski bardzo lubią.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, brzmi niesamowicie. Jako fanka gatunku nie mogłabym odpuścić czegoś takiego. Poza tym interesuje mnie tematyka chorób psychicznych, jak się rozgadam na ten temat, to nie mogę skończyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nie powinnaś się zawieść w tym przypadku. :)

      Usuń
  24. Każdy ma jakieś strachy... Aż się boję je wywoływać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto zaryzykować dla odrobiny adrenaliny. ;)

      Usuń
  25. Do tego typy książek to mnie zachęcać nie trzeba :D Już sama okładka mnie zaintrygowała, nie mówiąc o Twojej zachęcającej recenzji. Mam nadzieję, że będę mogła ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jako zdeklarowana fanka tego gatunku, nie mogę sobie odpuścić takiego smakołyku :) Rozpoczynam polowanie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ogromną ochotę na tę książkę i też poprzeczkę stawiam jej wysoko, bo czytałam tyle pochlebnych recenzji, że nie dopuszczam do siebie myśli, że może mi się nie podobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam wobec niej duże wymagania i nie zawiodłam się. :)

      Usuń
  28. Ojejku, ależ dałaś zagwozdkę teraz! Cóż to będzie za zaskoczenie? Koniecznie będę musiała przeczytać, tym bardziej że taka tematyka wydaje się szalenie interesująca. W głowie tysiąc pomysłów, o co może chodzić :D tak właśnie powinna działać dobra książka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wierz mi, że zakończenie zaskakuje. :):)

      Usuń
  29. Czuję jakiś specyficzny klimat w tej książce. Ale wiadomo jak Książkówka poleca to tylko książki z ciekawą fabułą :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Łał! Musi to byś niesamowita książka. Już fabuła mnie zachęciła, a Twoja recenzja utwierdziła w przekonaniu, że po prostu muszę przeczytać tę książkę. Przeczytam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, autor wiedział o czym pisze, zna się na rzeczy. :) Polecam! :)

      Usuń

SPAM, reklamy oraz wulgaryzmy bezwzględnie usuwam.
Nie lubię nachalnej autopromocji (pozostawiania w każdym komentarzu odnośnika do blogu), ale jeśli jesteś u mnie pierwszy raz to zostaw namiar. I błagam...wysil się na bardziej rozbudowaną wypowiedź niż "na pewno przeczytam/nie przeczytam". :)